Polsko-amerykański pisarz żydowski, laureat literackiej Nagrody Nobla za rok 1978, urodzony w 1902 r. w Leoncinie pod Warszawą.

Singer urodził się pod Warszawą jako Icchok Zynger. Miał trójkę rodzeństwa. Najstarsza siostra, Hindełe Ester, została pisarką jako pierwsza, przyjmując nazwisko Esther Kreitman. Starszy brat, Israel Joszua, również wybitny pisarz, w największym stopniu wpłynął na Singera. Najmłodszy z braci został chasydem.

Ojciec, Pinkas Mendel Singer, był żarliwym wyznawcą chasydyzmu, a matka, Batszeba Zylberman, córką rabina z Biłgoraja. Dzieci nazywały rodziców „doskonale niedobraną parą”, uważały, że „Bóg musiał pomieszać rodzaje w niebie tworząc ojca mężczyzną, a matkę kobietą, nie odwrotnie” (za: Tuszyńska „A., Singer. Pejzaże pamięci”, Gdańsk 1994, s. 25). Od imienia matki Singer utworzył swój literacki pseudonim, podpisując się najpierw Icchok Baszewis, a następnie, już w amerykańskich warunkach, jako Isaac Bashevis Singer.

Singerowie często zmieniali miejsce zamieszkania udając się tam, gdzie ojciec otrzymywał posadę rabina. Z Leoncina przenieśli się do Radzymina, a stamtąd do Warszawy, na ulicę Krochmalną, w sercu dzielnicy żydowskiej. Do tej ulicy Singer wielokrotnie wraca w swoich opowiadaniach i powieściach. W jednym z wywiadów powiedział:

Wracam do Krochmalnej w tym, o czym piszę. Pamiętam każdy najmniejszy róg i wszystkie osoby. Myślę, że tak jak inni są opanowani gorączką złota, które Bóg stworzył miliardy lat temu, tak ja wykopuję swoje literackie złoto na tej ulicy.

Ważnym miejscem dla Singera był Biłgoraj, gdzie rodzina przebywała podczas I wojny światowej. Żydzi stanowili jedną trzecią miasteczka, tworząc sporą diasporę. To właśnie tam Singer zrozumiał, że nie pasuje do świata tradycyjnych Żydów i musi szukać swojej własnej drogi. Wyjechał do Warszawy, którą nazywał „miastem swoich marzeń i nadziei”. Dzięki pomocy brata znalazł pracę, zmagał się jednak z biedą, miewał myśli samobójcze. Związał się z Runią Poncz, z którą miał jedynego syna (Israel Zamir, zmarł 2014 r.). Para nigdy nie wzięła ślubu.

Singer zadebiutował jeszcze w Polsce w 1925 r. opowiadaniem w języku jidysz „Ojf der elter” („Na starość”). Pracował jako korektor w „Literarisze bleter”, literackim tygodniku warszawskim wydawanym w jidysz. Tłumaczył na jidysz utwory Knuta Hamsuna, Stefana Zweiga, Thomasa Manna. W 1933 r. opublikował w odcinkach swoją pierwszą powieść: „Szatan w Goraju”, na łamach pisma „Globus”. W formie książkowej została wydana dwa lata później.

Po dojściu Hitlera do władzy, Singer wyjechał do Nowego Jorku, gdzie dołączył do swojego starszego brata. Tam powstały jego najsłynniejsze powieści: „Sztukmistrz z Lublina”, „Spuścizna”, „Szosza”. W 1943 r. przyjął obywatelstwo amerykańskie. Do Polski nigdy już nie wrócił, ale na zawsze pozostał z nią związany. Syn pisarza w jednym z wywiadów powiedział:

On patrzył na Broadway, ale widział Marszałkowską. Wyjechał z Polski w sensie fizycznym, ale nie uczuciowo. Większość ludzi, o których pisze, pochodzi z Polski. Dla niego Polska była więcej niż krajem rodzinnym.

Singer był samotnikiem. Żył w świecie własnej wyobraźni. Bywał roztargniony na tyle, że często zapominał numeru swojego mieszkania lub hotelu, w którym się zatrzymał. Wielu jego znajomych wspominało go jako człowieka, który potrafił słuchać i rozumiał kobiety, jak nikt inny. Ortodoksyjny wegetarianin, był często widywany jak karmił gołębie w Central Parku.

Przyznanie mu w 1978 roku literackiego Nobla odebrał jako „uznanie dla jidysz – języka wygnania, języka bez ziemi, języka bez granic. Języka, w którym nie ma słów dla wyrażania takich pojęć, jak broń, amunicja, musztra, taktyka działań bojowych. Jidysz to mądry i skromny język zalęknionego, ale nie tracącego nadziei człowieka”.

Zmarł w wieku 88 lat. Został pochowany na cmentarzu żydowskim w New Jersey.