Polski poeta żydowskiego pochodzenia. Pisarz, autor, jeden z najpopularniejszych poetów dwudziestolecia międzywojennego.

Współzałożyciel kabaretu „Pod Pikadorem” i grupy poetyckiej „Skamander”. Współpracownik tygodnika „Wiadomości Literackie” oraz „Cyrulika Warszawskiego”. Tłumacz poezji rosyjskiej, francuskiej, niemieckiej i łacińskiej. Klasyk polskiej literatury dziecięcej, autor wierszyków m.in. „Lokomotywa”, „Ptasie radio”, „Pan Hilary”, „Słoń Trąbalski”, „Bambo”. Swoją twórczość podpisywał ponad 40 pseudonimami!
Był geniuszem polszczyzny, obrazoburcą i rewolucjonistą. Pierwszym poetą masowym, tworzącym kabaretowe skecze i satyry. Jego teksty i wiersze wciąż są obecne w kulturze masowej. Ceniony jest zwłaszcza za humor objawiający bystrość umysłu oraz świeżość podejścia

Był też mistykiem słowa, eksperymentującym z językiem. W poemacie o brzoskwini tak ją opisał:

Mięciutka, okrągła, delikatnym puchem omszona, wabi mnie ta brzoskwinia, budzi pożądanie, chcę ją wargami pieścić, miąć w palcach lekko, pieszczotliwie gładzić i dmuchać w puszek aksamitny.

Poszukiwał słów podobnie brzmiących w różnych językach o odmiennym znaczeniu. Lubował się w tworzeniu neologizmów. Fascynacja lingwistyczna nie opuściła go do końca życia. Jego poezja nie jest łatwa ze względu na tę grę słów i zwielokrotnienia znaczeń wyrazów. Mistrzowsko stosował rytmikę i szelest polskiego języka. Używał też mowy potocznej („Do prostego człowieka”), a nawet wulgaryzmów („Wiersz, w którym autor grzecznie, ale stanowczo uprasza liczne zastępy bliźnich, aby go w dupę pocałowali”).
Na zawsze pozostał Żydem piszącym po polsku. Do końca życia mierzył się ze swoją podwójną tożsamością. W okresie międzywojennym bywał atakowany zarówno przez Polaków, jak i Żydów. Pierwsi zarzucali mu „zażydzanie” polskiej literatury, drudzy – że wolał polskość. Tę dwoistość swojej narodowości starał się opisać, na przykład w wierszu „Matka”:

Jest na łódzkim cmentarzu,
Na cmentarzu żydowskim,
Grób polski mojej matki,
Mojej matki żydowskiej.

Fundacja im. Juliana Tuwima i Ireny Tuwim (siostry poety), założona w 2006 r., przez córkę Tuwima Ewę Tuwim-Woźniak, aktualnie jest jedynym właścicielem autorskich praw majątkowych wszystkich utworów poety.

My, Żydzi polscy. I od razu słyszę pytanie: “Skąd to MY?” Pytanie w pewnym stopniu uzasadnione. Zadają mi je Żydzi, którym zawsze tłumaczyłem, że jestem Polakiem, a teraz zadadzą mi je Polacy, dla których w znakomitej większości jestem i będę Żydem