Lea Ganor

W 2020 roku została odznaczona przez Prezydenta RP Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. Order jest przyznawany cudzoziemcom lub Polakom mieszkającym za granicą, którzy wnieśli wybitny wkład w budowanie relacji między Polską a innymi krajami. Urodziła się w Izraelu, ale jej rodzina pochodzi z Polski. Jak twierdzi, nasz kraj pozostał na zawsze w sercach jej rodziców.

L ea Ganor jest historykiem społecznym oraz założycielką i dyrektorką Centrum MASHMAUT w Kiryat Mockin. Jego nazwa – akronim w języku hebrajskim – oznacza: dziedzictwo, Holokaust, tradycję, wartości i odrodzenie państwa Izrael. Centrum organizuje imprezy i programy edukacyjne: wizyty studyjne, wymiany studenckie oraz partnerstwa między miastami. Ma na celu zachowanie pamięci o Holokauście poprzez angażowanie do działania Ocalonych, młodszego pokolenia Izraelczyków oraz partnerów zagranicznych, zwłaszcza z Polski. Lea tworzy i rozwija projekty polsko-izraelskie, inspirując dialog i współpracę między naszymi dwoma narodami. Ukończyła Uniwersytet w Hajfie, a następnie studia doktoranckie z Contemporary Jewry na Uniwersytecie Bar-Ilana, gdzie obroniła pracę doktorską: „Siły Obronne Izraela (IDF) a Holokaust: podejście Korpusu Edukacji IDF do kształtowania pamięci na temat Holokaustu wśród żołnierzy (1987-2004)”. Jej habilitacja, napisana w Instytucie Herzla na Uniwersytecie w Hajfie: „Od odrodzenia do nieba – znaczenie i pamięć w osobistych historiach pilotów izraelskich ocalonych z Holokaustu”, była również poświęcona pilotom – także polskiego pochodzenia – którzy przeżyli Holokaust, co zadecydowało o ich wyborze kariery zawodowej.

Tata mówił, że jako dziecko śpiewał w tamtejszej synagodze. Wspominał, że była bardzo piękna, a polscy sąsiedzi często przychodzili  posłuchać jego występów. Co ciekawe, powstała według projektu tego samego architekta, który zaprojektował lokalny kościół. Myślę, że to ważny symbol bliskości tych dwóch społeczności.

Lea jest również koordynatorką Poland Forum w Finkler Institute of Holocaust Research na Uniwersytecie Bar-Ilana. Jej główne obszary specjalizacji to Holokaust, społeczeństwo Izraela, Izraelskie Siły Obronne, stosunki polsko-żydowskie oraz historia Izraela. Autorka wielu artykułów i publikacji. W 2020 roku została odznaczona przez Prezydenta RP Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. Order jest przyznawany cudzoziemcom lub Polakom mieszkającym za granicą, którzy wnieśli wybitny wkład w budowanie relacji między Polską a innymi krajami. W 2002 roku otrzymała Certyfikat Uznania dla Kobiet Wytyczających Nowe Ścieżki we Wspólnocie, nadany przez gminę Kiryat Mockin. W 2000 roku otrzymała Nagrodę Yad Vashem w kategorii: Wychowawca Roku. W 1995 roku została wyróżniona przez Kneset i uhonorowana nagrodą Gideon Hausner Memorial Fund za wybitne osiągnięcia za założenie wyjątkowego centrum działającego na rzecz podnoszenia świadomości na temat Holokaustu.

Zawsze powtarzam, że wspólna polsko-żydowska historia jest piękna i musimy więcej o niej mówić. Nasze narody przez setki lat mieszkały na tej samej ziemi. To przecież nie jest dzieło przypadku. Za każdym razem kiedy przyjeżdżam do Polski, czuję się jak u siebie. Myślę, że wyniosłam to z domu – Polska nigdy nie zniknęła z serc moich rodziców.

Urodziłam się w Izraelu, moja mama pochodziła z Ostrołęki, a mój pradziadek, dziadek i ojciec z Włodawy. Niestety nie opowiedzieli mi wiele o czasach, kiedy mieszkali w Polsce. Wiem, że cała rodzina była bardzo zaangażowana w życie lokalne. Tata mówił, że jako dziecko śpiewał w tamtejszej synagodze. Wspominał, że była bardzo piękna, a polscy sąsiedzi często przychodzili posłuchać jego występów. Co ciekawe, powstała według projektu tego samego architekta, który zaprojektował lokalny kościół. Myślę, że to ważny symbol bliskości tych dwóch społeczności. Zawsze chciałam jednak wiedzieć więcej o tym, skąd wywodzi się moja rodzina, poznać i zrozumieć swoje korzenie. Dlatego też w życiu i karierze naukowej postanowiłam skupić się na zgłębianiu relacji polsko-żydowskich, historii Izraela, badaniu izraelskiego społeczeństwa. Jestem też w trakcie prowadzenia badań dotyczących Polaków ratujących Żydów oraz odkrywania historii osób ocalałych z Zagłady z powiatu włodawskiego. Zawsze powtarzam, że wspólna polsko-żydowska historia jest piękna i musimy więcej o niej mówić. Nasze narody przez setki lat mieszkały na tej samej ziemi. To przecież nie jest dzieło przypadku. Za każdym razem kiedy przyjeżdżam do Polski, czuję się jak u siebie. Myślę, że wyniosłam to z domu – Polska nigdy nie zniknęła z serc moich rodziców.

Mam wrażenie, że czasami historia w formie, w jakiej ją poznajemy, jest zbyt jednowymiarowa. Suche fakty nie pomagają w zrozumieniu tego, co się stało. Powinniśmy uczyć się historii
w szerszej perspektywie. To jedna z przyczyn, dlaczego w 1994 roku zainicjowałam powstanie Mashmaut Center. Słowo „mashmaut” to akronim, którego poszczególne litery w języku hebrajskim oznaczają dziedzictwo, Holokaust, tradycję, wartości i odrodzenie państwa Izrael. Centrum to platforma dla całej społeczności, a szczególnie nauczycieli, uczniów, studentów i żołnierzy. Organizujemy liczne spotkania, seminaria i warsztaty. To prawdziwa platforma dialogu. Ocaleni mogą opowiadać swoje historie, a młodsze pokolenia często po raz pierwszy mają okazję usłyszeć je w takiej bezpośredniej formie. Rozmawiamy nie tylko o historii przed i po wojnie, ale też o humanizmie, państwie Izrael i naszej przyszłości. Odwiedza nas około dziesięć tysięcy studentów rocznie.

Bardzo zależy mi na budowaniu relacji pomiędzy Izraelem a Polską. W wyniku naszych działań Kirjat Mockin nawiązało partnerstwo z dwoma polskimi miastami, Radzyniem Podlaskim i Włodawą, a kolejne – z Zespołem Szkół w Bystrzycy Kłodzkiej – jest w trakcie realizacji. Dzięki temu odbywa się wymiana młodzieży. Co roku grupa polskich studentów przyjeżdża do Kirjat Mockin na wizytę studyjną. Biorą udział w warsztatach, dzięki którym zmienia się ich sposób postrzegania Izraelczyków, Żydów, obalane są stereotypy. Młodzi Polacy i Izraelczycy spisują na początku to, co o sobie wzajemnie myślą. Po tygodniu czytają swoje pierwsze notatki i widzą, jak bardzo ich odczucia zmieniły się w ciągu zaledwie kilku dni. Jest dla mnie wspaniałym doświadczeniem obserwować, jak łatwo się integrują i ile ich łączy. Tworzą trwałe więzi, utrzymują ze sobą kontakty także po wyjeździe. Młodzież z Izraela przyjeżdża również do Polski. W taki sposób buduje się przyszłość. Wierzę w to, że zmiany zachodzą dzięki zwykłym ludziom, dzięki kontaktom człowieka z człowiekiem. To taki proces „people-to-people”.

Bardzo zależy mi na budowaniu relacji pomiędzy Izraelem a Polską. Wierzę w to, że zmiany zachodzą dzięki zwykłym ludziom, dzięki kontaktom człowieka z człowiekiem. To taki proces „people-to-people”.”

Jednak nie można myśleć o przyszłości bez świadomości tego, co wydarzyło się w przeszłości. Był taki okres, kiedy w Izraelu nie mówiło się dużo o Holokauście. Potrzebne było kilka dekad, żeby ludzie na nowo odważyli się wrócić pamięcią do tych wydarzeń. Przekonałam się, że została ona zachowana w armii. Izraelscy piloci, którzy byli dziećmi w czasie Zagłady, nikomu nie wspominali o swojej przeszłości. Poświęciłam temu swoją habilitację. Okazało się, że trzydzieści procent izraelskich pilotów przeżyło Holokaust, o czym nikt nie wiedział. Zaczęli o tym mówić pod koniec lat 70. i w latach 80. XX wieku. Tata opowiedział mi o tym, co przeżył w czasie wojny dopiero w 1997 roku. Cieszę się, że udało mi się pojechać z nim do Polski na cztery lata przed jego śmiercią. Pierwszy raz od wyjazdu odwiedził wtedy nasz kraj. Wierzę, że mamy obowiązek pielęgnować wspomnienia, bo bardzo silnie nas kształtują. Powinno się podtrzymywać pamięć o tym, co się wydarzyło.

Musimy działać, by przezwyciężać trudności w naszych relacjach i budować mosty między Żydami i Polakami. Należy spotykać się, rozmawiać, poznawać przeszłość, żeby łatwiej było się nam zrozumieć i tworzyć dobrą, wspólną przyszłość.