Leopold Infeld (1898-1968), polski fizyk teoretyk, autor prac z ogólnej teorii względności, teorii pola i elektrodynamiki. Członek rzeczywisty Polskiej Akademii Nauk, członek Światowej Rady Pokoju. Infeld urodził się w Krakowie, w rodzinie żydowskich kupców. Jego ojciec Salomon był właścicielem kamienicy i mieszczącego się w jej parterze sklepu z galanterią skórzaną.

Przyszły uczony kształcił się najpierw w szkole handlowej, a następnie, wbrew ojcu, studiował fizykę na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie w 1921 r. obronił doktorat na temat szczególnej teorii względności. Po ukończeniu studiów starał się o pracę na uniwersytecie, ale jej nie otrzymał. Pracował zatem jako nauczyciel w żydowskich gimnazjach w Koninie i w Warszawie. Równolegle kontynuował studia, tym razem na Uniwersytecie Berlińskim, gdzie poznał Alberta Einsteina. Leopold Infeld jako cudzoziemiec miał trudności ze wstępem na wykłady i poprosił Einsteina o udzielenie mu rekomendacji. Wspólne zainteresowania sprawiły, że podjęli korespondencję.

W 1930 r. został starszym asystentem, a później docentem w Katedrze Fizyki Teoretycznej Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. W 1933 r. wyjechał do Anglii jako stypendysta Fundacji Rockefellera. W Cambridge nawiązał współpracę z Maxem Bornem, z którym stworzyli nieliniowy opis pola elektromagnetycznego, tzw. elektrodynamikę Borna-Infelda.

W 1936 r., po odrzuceniu jego kandydatury na profesora uniwersytetu w Wilnie, postanowił emigrować do Ameryki. Otrzymał tam roczne stypendium na uniwersytecie Princeton, gdzie pracował już Albert Einstein. Fizycy podjęli współpracę i wraz Baneshem Hoffmannem stworzyli teorię Einsteina-Infelda-Hoffmana, dotyczącą równań ruchu w ogólnej teorii względności.

Nauka jest budowlą wzniesioną przez rozum; największą przyjemnością przy jej poznawaniu jest rozumienie. Bez niego nauka niewiele znaczy. Istnienie nauki i jej postęp oparte są na przekonaniu, że wszechświat nie jest kapryśny i tajemniczy.

Z powodu kłopotów finansowych Infeld zaproponował Einsteinowi, aby napisali razem książkę o fizyce, adresowanej do ludzi wykształconych, ale nie naukowców. Tak powstała „Ewolucja fizyki” (Evolution of Physics), niezwykła opowieść o prawach rządzących Wszechświatem. Publikacja objaśniała fizykę bez pomocy wzorów i stała się światowym bestsellerem, doczekała się wielu wydań i tłumaczeń na różne języki. Leopold Infeld stał się sławny. W tygodniku „Time” ukazał się artykuł o autorach, a książka otrzymała tytuł najładniej wydanej w roku 1938.

W tym samym roku Infeld przeprowadził się do Kanady, gdzie został profesorem fizyki na Uniwersytecie Toronto. Jego prace z tego okresu dotyczyły kosmologii relatywistycznej i teorii faktoryzacji. Pracował tam do roku 1950. Kanadę był zmuszony opuścić po tym, jak oskarżono go niesłusznie o kontakty z komunistami w Polsce i możliwości sprzedaży im tajemnic dotyczących broni nuklearnej.  W 1995 r. został jednak zrehabilitowany i Uniwersytet w Toronto nadał mu pośmiertnie tytuł swojego Profesora Emeritusa.

W 1950 r. wrócił do Polski. Na Uniwersytecie Warszawskim razem z Wojciechem Rubinowiczem  założyli Instytut Fizyki Teoretycznej, a Infeld objął katedrę fizyki teoretycznej. W 1952 r. został członkiem rzeczywistym Polskiej Akademii Nauk. W 1962 r. zorganizował w Warszawie konferencję naukową na temat postępów w fizyce relatywistycznej, na której pojawili się najwybitniejsi wówczas fizycy, między innymi Paul Dirac i Richard Feynman.

Wraz z wieloma naukowcami był sygnatariuszem Manifestu Einsteina-Russella nawołującego światowych przywódców do zaprzestania zbrojeń. W 1964 r. podpisał List 34, w którym intelektualiści protestowali przeciw cenzurze w Polsce. Zmarł 16 stycznia 1968 w Warszawie. W wielu publikacjach jest uważany jest za jednego z pięciu najlepszych fizyków wszechczasów.