Używał pseudonimów: Jan Mariański, Marian Wallenrod lub Harryman, polski poeta, satyryk, komediopisarz, dramaturg, tłumacz poezji, autor tekstów znanych polskich piosenek.

Jego piosenki śpiewała cała międzywojenna Polska. W radiu wciąż puszczano takie szlagiery jak: „Kiedy znów zakwitną białe bzy”, „Czy pani Marta jest grzechu warta”, „Nikt, tylko ty”, „Jest jedna, jedyna”, czy „Upić się warto”. Urodził się jako Jan Marian Hescheles w lwowskiej rodzinie żydowskiej. Jego bratem był Henryk Hescheles, polsko-żydowski dziennikarz, a kuzynem pisarz science fiction – Stanisław Lem. Studiował filozofię i medycynę na Uniwersytecie Jana Kazimierza w swoim rodzinnym mieście. Już wtedy rozpoczął działalność literacką.

Autorzy dzielą się na dwie kategorie: od jednych nie można nic wydostać, od drugich nie można się opędzić.

W 1924 roku przeniósł się do Warszawy, gdzie związał się z grupą poetycką „Skamander” oraz rewiami „Qui pro quo”, „Banda”. Współpracował z najlepszymi piórami swego pokolenia: Tuwimem, Lechoniem, Słonimskim. Pisał skecze, dowcipy, szopki polityczne, był autorem kilkuset wierszy, kilkunastu sztuk i słuchowisk radiowych. Był jednak znany przede wszystkim z ponad 3000 popularnych piosenek, do których sam komponował także muzykę. Przebój „Ten wąsik”, wykonywana przez Ludwika Sempolińskiego w popularnej rewii „Orzeł czy Rzeszka”, nawiązującej do Hitlera i III Rzeszy, stała się wydarzeniem kulturalno-politycznym 1939 roku, powodując nawet interwencję ambasadora Niemiec w Warszawie.

Po wybuchu wojny, Hemar trafił do polskiej armii. W latach 1940-1941 walczył w Samodzielnej Brygadzie Strzelców Karpackich w Palestynie i w Egipcie (m.in. pod Tobrukiem). Z rozkazu naczelnego wodza gen. Sikorskiego w 1942 r. został przeniesiony do Londynu, gdzie w Ministerstwie Informacji i Dokumentacji zajmował się zwalczaniem niemieckiej propagandy.
Po wojnie pozostał w Londynie. Prowadził teatrzyk polski w klubie emigrantów, współpracując z innymi polskimi artystami m.in. z muzą Wesołej Lwowskiej Fali Władą Majewską. Przygotowywał również cotygodniowy kabaret w Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa, komentując wierszem i satyrą bieżące wydarzenia polityczne. Piosenki Hemara są nadal znane koneserom kina w Polsce. Jego imieniem nazwano ulice w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Gdańsku.